Wszyscy rozumiemy intuicyjnie, że żyjemy w innym świecie niż nasze babcie. Ale kiedy ktoś pyta o „społeczeństwo informacyjne" — większość ludzi wzrusza ramionami. Termin brzmi jak z referatu. A opisuje coś fundamentalnego.
Próba zdefiniowania „[społeczeństwa informacyjnego](https://w.wiki/9stR)" jest trudna — głównie dlatego, że trudno zdefiniować samą „[[Informacja|informację]]". Ale wszyscy się zgodzimy, że coś takiego istnieje i kształtuje rzeczywistość od dekad.
## Skąd się wzięło?
Kiedy w drugiej połowie XX wieku technologia zimnowojenna stała się akceleratorem rozwoju cywilnego, pierwsi inżynierowie społeczni zaczęli postrzegać zmiany ekonomiczne jako rewolucję wymagającą nowego paradygmatu.
Pierwsi sformalizowali go **Japończycy w 1971 roku** — opracowali kompletny plan wdrożenia społeczeństwa informacyjnego do 2000 roku. Termin mógłby sięgać ["Matematycznej teorii komunikacji" Claude'a Shannona](https://w.wiki/9uhV) z 1948 roku, ale powszechnie przypisuje się go Japonii — bo to oni wdrożyli go systemowo, legislacyjnie i gospodarczo.
> Od lat 70. XX wieku [[Informacja]] uznawana jest — obok pracy i kapitału — za zasób.
Przez kilkadziesiąt lat technologia znalazła komercyjne zastosowania w biznesie. XXI wiek to dynamiczny wzrost dostępności technologii teleinformatycznych i powstawanie całej masy nowych gałęzi handlu i usług. Warstwę, na której to wszystko stoi, dobrze ilustruje problem [zbudowania tostera od zera](https://www.youtube.com/watch?v=5ODzO7Lz_pw) — patrz [["Narośl cywilizacyjna"]].
## Biznes i partycypacja
Aspekt powstania tak szerokiej siatki biznesu jest kluczowy. Czerpanie korzyści z warstwy informacyjnej dotarło do szerokiego społeczeństwa dzięki demokratyzacji możliwości.
Paradoksalnie — większość osób, które pytałem o zalety społeczeństwa informacyjnego, nie miała problemu z wymienieniem ich z marszu: niwelowanie ograniczeń geograficznych, demokratyzacja możliwości twórczych, e-edukacja, e-administracja, decentralizacja. Natomiast ze zdefiniowaniem samego pojęcia — już tak.
## Ryzyka
Obok legalnych i regulowanych siatek biznesowych tworzymy globalnie i lokalnie ryzyka: społeczne i technologiczne.
Aspekt technologiczny — cyberbezpieczeństwo — reguluje się relatywnie sprawnie, głównie dzięki przemysłowi zbrojeniowemu wyprzedzającemu trendy cywilne i sektorowi prywatnemu. Gorzej ma się strona społeczna.
Rozpowszechnienie technologii tworzy teoretycznie środowisko dla światłego społeczeństwa. Ale narzędzie wpływu ma dziś każdy — to rodzi nieprzewidziane ryzyka, którym wielu chce prewencyjnie zapobiegać, wywołując kolejne wyzwania w obszarze wolności jednostki i słowa. A sama ilość docierających informacji powoduje rozproszenie i nieefektywne wykorzystanie czasu — stąd [[Szum Informacyjny]].
## Socjotechniki i uzależnienia
**Technologia pozwala zaszywać algorytmy socjotechniczne**, które stymulują ludzką gospodarkę hormonalną. Uzależnić się można podobnie od jednorękich bandytów, Instagrama i polityki na X-ie — mechanizm jest ten sam.
Wszechobecne stymulowanie pozwala efektywnie wykorzystywać socjotechniki wpływające na decyzje konsumenckie. W wymiarze ekonomicznym konsumpcja napędza gospodarkę — ale koszt społeczny to [uzależnienia behawioralne](https://w.wiki/9stL), które w najlepszym razie wciągają w życiowy marazm.
[FOMO](https://w.wiki/9scN) napędza nas do zaglądania w feedy i społecznościówki. Ciężko temu zaprzeczyć, tak jak i ciężko zdobyć się na pełny technologiczny celibat. Co nie znaczy, że własnego środowiska informacyjnego nie można polepszyć. O tym jest ta strona.
## Źródła i dalsze lektury
- Claude E. Shannon, [*A Mathematical Theory of Communication*](https://people.math.harvard.edu/~ctm/home/text/others/shannon/entropy/entropy.pdf), Bell System Technical Journal (1948)
- Yoneji Masuda, *The Information Society as Post-Industrial Society* (1981) — japoński plan wdrożenia społeczeństwa informacyjnego
- Manuel Castells, *The Rise of the Network Society* (1996) — tom I trylogii *The Information Age*
- Frank Webster, *Theories of the Information Society* (1995, wyd. 4: Routledge 2014)